kredyty hipoteczne

06.03.2017 13:34

89% z nas je posiada, ale mało kto wykorzystuje ich potencjał.

89% polskich specjalistów i menedżerów posiada swój profil zawodowy w Internecie - tak wynika z badania Antal. To jednak tylko połowa sukcesu! Pora zmienić swoje "wirtualne CV" w efektywną przestrzeń budowania relacji biznesowych i marki osobistej, czyli tzw. personal branding.

Według badania Antal zdecydowana większość (74%) polskich specjalistów i menedżerów posiada aktualne profile na platformach LinkedIn i / lub GoldenLine, a 15% pracowników jest tam obecnych, ale nie przywiązuje wagi do tego, aby treść oddawała bieżącą sytuację zawodową. Jedynie 11% pracowników z poziomu specjalisty i menedżera profilu zawodowego w sieci nie posiada w ogóle. Jeśli jednak chcemy, aby nasz profil zawodowy był czymś więcej niż zawieszonym w sieci życiorysem, warto zapoznać się ze wskazówkami, które pomogą nam zoptymalizować tę przestrzeń i sprawią, że z pozoru statyczna strona będzie miała realny wpływ na naszą markę osobistą.

1. Podsumuj, dlaczego warto Cię poznać. Stanowisko to nie wszystko. Miejsce na opis pod imieniem i nazwiskiem (tzw. headline) często wykorzystujemy na bieżącą nazwę stanowiska oraz nazwę firmy. To nie jest najbardziej skuteczny sposób. Aby zwiększyć zainteresowanie swoim profilem, warto wpisać tam krótki opis, będący esencją naszego doświadczenia, np. "Menedżer zespołu księgowego z biegłym niemieckim i francuskim" lub "Ekspert zarządzania marką w sektorze finansowym, fan nowych mediów", "Grafik - freelancer z doświadczeniem w projektach korporacyjnych". Określ i wykorzystaj słowa kluczowe, czyli frazy, po wpisaniu których zainteresowany twoim doświadczeniem rekruter powinien trafić prosto na twój profil. Dobry headline odpowiada na pytanie "W czym ten użytkownik może mi pomóc?".

2. Zadbaj o profil tak, jak dbasz o dress code na spotkaniu biznesowym. Pierwsze wrażenie ma znaczenie, również w sieci. Zadbaj o to, by inni użytkownicy zaglądając na Twój profil widzieli profesjonalistę. Wybierz odpowiednie zdjęcie. Nie beznamiętny portret en face, który masz także w paszporcie, ale też nie skadrowany fragment zdjęcia grupowego. Wybierz biznesowe zdjęcie w dobrej jakości. Sprawdź, czy w tekstach nie ma literówek oraz błędów gramatycznych (jeżeli prowadzisz profil w języku obcym, nie bój się poprosić znajomego native speakera o korektę).

3. Bądź eksperckim głosem swojej branży. W Polsce nadal pokutuje wrażenie, że pracownik aktywny na platformach biznesowych to pracownik myślący o odejściu z firmy. Tymczasem portale zawodowe to idealna przestrzeń na pogłębianie wiedzy eksperckiej, sposób na "bycie na bieżąco" i miejsce wirtualnych spotkań z kolegami i koleżankami po fachu. Udostępniaj codziennie ciekawe materiały branżowymi lub badania rynku, a jeżeli chcesz pójść krok dalej - zacznij tworzyć własne treści. Pokaż, że znasz swój biznes od podszewki.

4. Nie publikuj treści prywatnych. Opisana w poprzednim punkcie aktywność odnosi się jedynie do rozmów o szeroko pojętej tematyce zawodowej. Plagą portali zawodowych są posty użytkowników, którzy traktują te platformy jako idealne miejsce do podzielenia się zabawną zagadką lub rodzinnym zdjęciem z urlopu. Udostępnianie takich treści może sprowadzić na użytkownika falę nieprzychylnych komentarzy i pogorszeniem dotychczasowego profesjonalnego wizerunku. "Od tego są sieci społecznościowe" - grzmią LinkedInowi i GoldenLine'owi puryści. I mają rację.

5. Reaguj na wiadomości zgodnie z kulturą biznesową. Skrzynki odbiorcze na portalach biznesowych są często pełne nietrafionych zaproszeń do procesów rekrutacyjnych, które po prostu ignorujemy. Jednak udzielanie odpowiedzi na wszystkie, nawet takie wiadomości to nawyk, który się opłaca. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że chociaż obecnie możemy nie być zainteresowani zmianą pracy, to jednak z dużym prawdopodobieństwem w bliższej lub dalszej przyszłości taka sytuacja nastąpi. Odpisz rekruterowi uczciwie, że chociaż teraz nie zamierzasz angażować się w proces rekrutacyjny, to warto zachować do siebie kontakt. Doprecyzuj, jakimi stanowiskami możesz się zainteresować, jeżeli to otrzymane w wiadomości nie jest dobrze dobrane do Twoich oczekiwań. Jeśli proponowany proces jest ewidentną pomyłką (oferta pochodzi z innej branży lub np. jest propozycją stażu studenckiego, a Ty od kilku lat piastujesz menedżerską rolę), zastanów się, czy warto wrzucać screen wiadomości ze zgryźliwym komentarzem na własny profil biznesowy? Oczywiście, masz szansę rozbić bank komentarzy i polubień od innych użytkowników, a publicznie linczowany rekruter "dostanie nauczkę", jednak tym samym możesz zrazić innych użytkowników do kontaktu ze sobą. A być może właśnie oni mają ofertę, która z nawiązką spełniłaby Twoje oczekiwania. Warto więc traktować każdą próbę nawiązania kontaktu z Tobą, jak spotkanie na wydarzeniu branżowym. Gdy ktoś podchodzi do Ciebie i zadaje Ci dowolne pytanie, prawdopodobnie nie odwracasz się do niego plecami i nie odchodzisz w przeciwnym kierunku? Traktuj portale biznesowe, jak takie spotkanie. Im szybciej to zaakceptujesz, tym więcej korzyści zdobędziesz.

Antal

banki