kredyty hipoteczne

02.08.2017 14:10

Chcesz pracować na „freelansie”? Poznaj 3 proste kroki w planowaniu swojego budżetu

Według danych GUS-u, na koniec zeszłego roku liczba zarejestrowanych jednoosobowych działalności gospodarczych w Polsce wyniosła blisko 3 mln . Prowadzenie własnej firmy może być bardziej opłacalne niż praca na czyjś rachunek i dawać niezależność, ale ma także swoje wady. Przedstawiciele tzw. wolnych zawodów, czyli freelancerzy, którzy zrezygnowali z pracy na etacie marząc o własnym biznesie, nie zawsze mogą liczyć na regularny przypływ zleceń, a tym samym na stały dopływ gotówki. Gdy taka sytuacja powtarza się wielokrotnie, z czasem mogą pojawić się trudności z zachowaniem płynności finansowej. Expander podpowiada świeżo upieczonym freelancerom, jak zaplanować budżet, by przygotować się na przejściowe problemy z gotówką.

Praca na etacie przeważnie oznacza, że danego dnia w miesiącu na nasze konto wpływa pensja. Gdy zmieniamy formę zatrudnienia i stajemy się freelancerami, nie zawsze będziemy mogli liczyć na regularne przypływy gotówki. Zarobki osób, które wykonują tzw. wolne zawody uzależnione są bowiem m.in. od koniunktury na rynku, na którym działają, a także od popytu na usługi czy produkty, które oferują. Zdarza się więc, że w jednym okresie, z braku czasu, muszą rezygnować z niektórych propozycji, a kiedy indziej zmuszeni są aktywnie szukać nowych zleceń i klientów oraz redukować koszty. W czasie przejściowych problemów finansowych ułożenie budżetu, który pozwoli pokryć wszystkie niezbędne wydatki, może być więc trudnym, jednak wykonalnym zadaniem. Wystarczy, że będziemy pamiętać o kilku prostych zasadach.

1. Sprawdź, z jakimi stałymi kosztami będziesz musiał się liczyć

Układanie budżetu zacznijmy od ustalenia, jak duże wydatki będziemy ponosić w związku z prowadzeniem firmy. W ten sposób zdobędziemy punkt odniesienia, dzięki któremu łatwiej będzie nam ustalić plan finansowy na cały rok.

Wydatki, które ponosimy w związku z prowadzeniem jednoosobowej działalności gospodarczej można podzielić na dwie grupy. Do pierwszej zaliczymy stałe opłaty administracyjno-skarbowe. Należą do nich m.in. regularnie odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne. Pamiętajmy, że jako początkujących przedsiębiorców obowiązują nas zasady "małego ZUSu", czyli przez okres 2 lat po rozpoczęciu działalności płacimy obniżone składki. Łącznie wyniosą one 487,90 zł, zamiast 1 172,56 zł, które płacą pozostali przedsiębiorcy. Drugą grupę kosztów stanowią bieżące wydatki związane z funkcjonowaniem firmy, np. rachunki za media, koszt korzystania z pomocy firmy księgowej czy ewentualna wartość czynszu za wynajmowaną przestrzeń biurową. - Rozpoczynając biznes i ustalając cenę za swoje produkty czy usługi należy bardzo dokładnie oszacować wszystkie koszty, a także z góry ustalić jaki zysk chcemy uzyskać. Pieniędzy powinno wystarczyć także na zakup zużywanego materiału i sprzętu oraz na dalszy rozwój firmy. - dodaje Jarosław Sadowski, Expander.

Przy prowadzeniu własnej działalności niezwykle ważne jest również rozdzielenie finansów osobistych od firmowych, co nie stawiło problemu, gdy pracowaliśmy na etacie, a pensję wypłacał nam pracodawca. Posiadanie dwóch oddzielnych kont bankowych: prywatnego i firmowego, pomoże nam efektywniej zarządzać przedsiębiorstwem i zachować przejrzystość finansową, zarówno w sferze domowej, jak i zawodowej.

2. Przygotuj plan awaryjny

Ważnym krokiem jest także przygotowanie awaryjnego planu finansowego, który warto mieć po ręką, gdy dotkną nas przejściowe problemy budżetowe. Jest to szczególnie ważne, jeśli popyt na nasze usługi nie jest stały i zdarzają się okresy kiedy nie mamy zamówień. - Rozpoczynając prowadzenie własnego biznesu zwykle ponosimy wysokie koszty, natomiast dochody na początku często są dość niskie i dopiero po pewnym czasie rosną do poziomu, który pozwoli nam płynnie funkcjonować. Jednak wraz z pojawieniem się zysków lepiej od razu nie zwiększać wydatków. W przyszłości może się bowiem okazać, że zapotrzebowanie na nasze produkty czy usługi spadnie. Być może będziemy zmuszeni przetrwać bez dochodów przez kilka miesięcy. Dlatego dobrze jest zgromadzić sobie poduszkę finansową, która w razie pojawiania się tego typu problemów pozwoli nam przeczekać taki trudny okres. - podpowiada ekspert Expandera.

Oprócz trudnych okresów zapewne zdarzą się również takie, kiedy zamówień będzie dużo dzięki czemu dochody firmy będą wysokie. Wtedy warto pomyśleć o inwestycjach, które sprawią, że firma będzie mogła jeszcze szybciej się rozwijać. - Idealnie byłoby gdyby inwestycje udało się sfinansować ze zgromadzonych oszczędności. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Czasami jest to wręcz niebezpieczne, gdyż jeśli wydamy wszystkie lub większość oszczędności, to nie będziemy już mieli poduszki bezpieczeństwa na trudniejsze okresy. Dlatego w wielu przypadkach firmy finansują inwestycje z pomocą kredytu. Co prawda jego zaciągnięcie wiąże się z kosztami. Jeśli jednak inwestycja daje duże szanse na uzyskanie znacznych przychodów, to nierzadko kierownictwo decyduje się na finansowanie kredytem niż czekanie miesiącami aż uda się zgromadzić potrzebne oszczędności. Oczywiście zawsze warto porównać oferty i wybrać taką, która najlepiej będzie odpowiadała naszym potrzebom oraz uważnie dobrać kwotę - podpowiada główny analityk Expandera.

3. Przygotuj się na "niespodziewane"

Zostając przedsiębiorcą trzeba przygotować się na nieodłączny element ryzyka, które może nam towarzyszyć nawet gdy firma dobrze prosperuje np. problemy z płynnością finansową. Niekiedy zapłata za wykonaną już usługę czy sprzedany towar wpływa z dużym opóźnieniem. Tymczasem regularnie pojawiają się różnego rodzaju koszty. - Istnieje kilka sposobów na uniknięcie kłopotów w sytuacji problemów z płynnością finansową. Jednym z nich jest kredyt obrotowy. Może on działać np. tak jak debet na koncie. Korzystamy z niego dopiero wtedy, gdy zabraknie nam własnych środków. Innym rozwiązaniem jest faktoring. Firma świadcząca takie usługi przekazuje nam od razu ok. 90% kwoty z wystawionej faktury. Nie musimy więc czekać aż nasz klient przeleje nam pieniądze. Poza tym pozbywamy się ryzyka, że kontrahent w ogóle nam nie zapłaci. W takiej sytuacji strata obciąży faktora, czyli firmę, z którą podpisaliśmy umowę na usługę. - dodaje Sadowski, Expander.

Jarosław Sadowski
Główny analityk Expander Advisors

banki