kredyty hipoteczne

17.01.2017 15:50

Czas na Trumpa

Tydzień upłynie pod dyktando Wielkiej Brytanii i USA, choć swoje trzy grosze dorzuci jeszcze Mario Draghi i Chińczycy. Trudno będzie im jednak konkurować z Theresą .May i Donaldem Trumpem.

Dla funta kluczowy będzie wtorek, i to zarówno ze względu na dane makroekonomiczne, jak i politykę. Przed południem pojawią się informacje o inflacji CPI, co może mieć oczywiście wpływ na spekulacje dotyczące polityki Bank of England i tym samym na kurs szterlinga. Ciekawiej jednak zapowiada się przemówienie premier Theresy May, która tego samego dnia ma przedstawić strategię dotyczącą Breksitu. Atmosfera jest gorąca, zwłaszcza po wywiadzie, jakiego niemieckiej gazecie "WeltamSonntag" udzielił kanclerz skarbu Philip Hammond. Zagroził on ni mniej niż więcej, że jeżeli rozmowy z Brukselą nie potoczą się po myśli Londynu, Wielka Brytania stanie się rajem podatkowym, czyli radykalnie obniży podatki dla firm, a także zmniejszy obciążenia dla osób indywidualnych. Dla UE to poważne zagrożenie, gdyż Londyn może wydrenować Stary Kontynent z najbardziej atrakcyjnych aktywów.

Hammond wprawdzie wierzy, że tak się nie stanie - tak przynajmniej mówi w wywiadzie - ale z drugiej strony zapewnia, że na pewno Londynowi nie zabraknie determinacji, by osiągnąć swój cel. Całkiem możliwe, że w podobnym tonie wypowie się Theresa May, która już wcześniej sugerowała zastosowanie opcji "twardego Breksitu", czyli opuszczenie wspólnego rynku. W każdym razie wtorek może być dla funta bardzo nerwowy.

W środę pałeczkę od Wielkiej Brytanii przejmą Stany Zjednoczone, głównie za sprawą CPI. Rynek spodziewa się, że inflacja wzrośnie, i to niemało, głównie z powodu rosnących cen paliw. Jeżeli tak się stanie, Fed będzie miał powód, by przyspieszyć z podwyżkami stóp. Trudno sobie wyobrazić, by dolar pozostał obojętny na taki obrót sprawy. Reakcja może pojawić się już w środę, ale kolejne dni i godziny po publikacji CPI też będą interesujące głównie dzięki licznym w tym tygodniu wypowiedziom przedstawicieli Rezerwy Federalnej, na czele z przewodniczącą Janet Yellen, która wystąpi dwa razy w środę i w piątek.

Czwartek powinien być trochę spokojniejszy, mimo że decyzję w sprawie stóp ogłosi Europejski Bank Centralny, a jego szef, Mario Draghi, wystąpi podczas konferencji prasowej. Inwestorzy nie spodziewają się jednak na razie żadnych zmian w polityce EBC, choć już nieraz zdarzało się, że Draghi zaskoczył rynki. Chyba jednak nie tym razem.

Piątek zacznie się od interesujących danych o tempie PKB w Chinach w IV kwartale i w 2016 roku, ale to nie one będą najważniejszym wydarzeniem dnia. Główną rolę odegra Donald Trump, który tego dnia obejmie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zobaczymy, czy jego przemówienie będzie miało jedynie charakter kurtuazyjny, czy rynki usłyszą coś konkretnego. Gospodarka USA stawia na Trumpa, która chciałaby mieć wreszcie pewność, że się nie myli.

Simon Daniels, Dealing and Operations Director CIX Markets

banki