kredyty hipoteczne

07.03.2019 10:47

Krajowy Rejestr Długów - co należy wiedzieć o liście dłużników

Jak wynika z danych zebranych przez Związek Firm Pośrednictwa Finansowego, wartość udzielonych kredytów hipotecznych na koniec IV kw. 2018 r. wyniosła 6,4 mld zł, czyli o 45 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2017r. W naszych portfelach znajduje się również blisko 6 mln kart kredytowych. Chętnie korzystamy z zewnętrznych źródeł finansowania, dzięki którym możemy spełnić marzenie np. o zakupie czterech kątów lub podreperować domowy budżet, gdy spadną na nas niespodziewane wydatki. Czy jednak tak samo dobrze, jak w różnych źródłach, skąd możemy pożyczyć pieniądze, orientujemy w tym, jakie są konsekwencje nieterminowej spłaty zobowiązań? Wbrew obiegowym opiniom, to nieprawda, że problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy niesolidnym dłużnikiem zainteresuje się sąd, który nakaże natychmiastową spłatę należności. Jednak przykre konsekwencje pojawiają się zdecydowanie wcześniej. Jedną z nich jest wpisanie na listę dłużników Krajowego Rejestru Długów. Co to oznacza dla osoby, która w przyszłości będzie chciała zaciągnąć kolejny kredyt? W jakich okolicznościach możemy znaleźć się w KRD i jakie warunki trzeba spełnić, aby z niego zniknąć?

Co to jest KRD?

Krajowy Rejestr Długów to pierwsze biuro informacji gospodarczej w naszym kraju. Działa od 2003 r. na podstawie Ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji i wymianie danych gospodarczych. - Biuro zajmuje się przyjmowaniem, przechowywaniem oraz udostępnianiem informacji o zadłużeniu firm i konsumentów. Oznacza to, że każdy niesolidny płatnik może zostać wpisany do KRD i inni mogą ten wpis przeczytać - wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Konsekwencje wpisania na listę dłużników

Jak zaznacza Piotr Badowski z Polskiego Związku Zarządzania Wierzytelnościami (PZZW), z tej opcji korzystają wierzyciele, którzy bezskutecznie próbują odzyskać pieniądze od swoich kontrahentów i klientów. Zgłaszają nieterminowych dłużników do KRD, by zmobilizować ich do szybszej spłaty. Jak to działa? - Dopisanie np. kredytobiorcy do listy Krajowego Rejestru Długów BIG niesie ze sobą konsekwencje dla osoby, która unika terminowej spłaty zobowiązań. Taki niesolidny dłużnik staje się niewiarygodny w oczach następnych, potencjalnych kontrahentów i nie tylko. Może mieć problem z zaciągnięciem kredytu w banku, ale również z dokonaniem zakupów na kredyt, podpisaniem umowy z operatorem telefonii komórkowej czy w skorzystaniu z leasingu. Osoba, która jest świadoma tych następstw, będzie starała się spłacić jak najszybciej zaległy dług, aby najkrócej widnieć na niechlubnej liście - wylicza Prezes Zarządu Związku, Piotr Badowski.

Skuteczność wpisu do Krajowego Rejestru Długów zależy od okresu przeterminowania należności. Długi przeterminowane do 3 miesięcy spłacane są z reguły w 75-80 proc. Starsze niż 12 miesięcy - zaledwie w 26 proc. Czas działa na korzyść dłużnika, a niekoniecznie na korzyść wierzyciela. Dlatego, im szybciej wierzyciel wpisze dłużnika do KRD, tym istnieją większe szanse, że dłużnik spłaci swoje zobowiązanie.

Wydaje się, że skutki pojawienia się na liście dłużników KRD są szczególnie dotkliwe dla młodych osób, bo mogą utrudnić im funkcjonowanie na rynku finansowym. - Posiadanie nawet pozornie małej zaległości w terminowej spłacie zobowiązań może być sporym utrudnieniem w kupnie pierwszego w życiu mieszkania na kredyt czy samochodu, co jest częstym celem osób rozpoczynających dorosłe, w pełni samodzielne życie. Jeżeli dłużnik nie spłaca obecnych zobowiązań, a stara się o uzyskanie finansowania w kolejnym banku, jest to sygnał dla potencjalnego kredytodawcy, że dana osoba nie radzi sobie najlepiej z terminowym regulowaniem należności i bank po prostu odmawia udzielenia kredytu - dodaje Piotr Badowski, PZZW.

Dłużnik, czyli kto?

Jednak, kto dokładnie może zostać wpisany na listę dłużników w KRD i jak znaczne zaległości w spłacie zobowiązań "kwalifikują" do pojawienia się w spisie?

Przede wszystkim należy wiedzieć, że na listę niesolidnych dłużników nie trafiają wyłącznie osoby, które mają problemy z terminową spłatą pożyczek czy kredytów. Znajdują się na niej również ci, którzy nie płacą zasądzonych alimentów, czynszu, rachunków za media, abonamentów telefonicznych czy nie regulują opłat za Internet lub unikają zapłaty mandatów. - Osoba fizyczna może trafić na listę dłużników, jeżeli zalega przez przynajmniej 30 dni na kwotę co najmniej 200 zł i gdy minął co najmniej miesiąc od wysłania listem poleconym lub dostarczenia do rąk własnych wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem wpisania do KRD. Oczywiście, wierzyciel: kredytodawca, operator telefonii komórkowej, musi posiadać dokument stwierdzający istnienie przeterminowanego zadłużenia. Warto również być świadomym, że informacje o niesolidnych dłużnikach do KRD mogą przekazywać także gminy i ich jednostki organizacyjne oraz osoby fizyczne posiadające tytuł wykonawczy - tłumaczy Adam Łącki.

Okazuje się więc, że nieterminowego dłużnika na listę KRD może wpisać każdy, kto ma uzasadnione podstawy domagać się od niego zwrotu należności. Jednak w tym procesie weryfikacji nie podlega tylko osoba zadłużona, ale i sam wierzyciel, więc nie ma obaw, że dana osoba znajdzie się w rejestrze, mimo że nie zalega ze spłatą jakichkolwiek zobowiązań. - Co więcej, podanie nieprawdziwych informacji przez wierzyciela wiąże się dla niego z konsekwencjami - może to być kara grzywny do 30 tys. zł - dodaje Adam Łącki.

Jak przestać widnieć na liście dłużników?

Podstawowym sposobem na wykreślenie z listy dłużników, jest spłata zaległych zobowiązań. Należy wiedzieć, że w przypadku całkowitego uregulowania należności przez dłużnika, wierzyciel ma obowiązek w ciągu 14 dni usunąć dane dłużnika z KRD. Wierzyciel ma również obowiązek na bieżąco aktualizować dane w KRD, np. o częściowej spłacie należności przez dłużnika czy zmianie jego miejsca zamieszkania, itp.

Jeżeli dłużnik spłaci zobowiązanie i przestanie widnieć na liście KRD, może mieć pewność, że jego dane zostaną usunięte z rejestru. - Jako organizacja nie prowadzimy archiwizacji informacji dotyczących osób zadłużonych. Może to być więc motywacja dla dłużników, aby w miarę możliwości jak najszybciej spłacić zaległe zobowiązania i przestać widnieć na liście. Unikamy w ten sposób "piętnowania" tych osób, którym kiedyś podwinęła się noga, ale uporali się z problemem finansowym - dodaje Adam Łącki.

Dłużnik może zostać wykreślony z KRD jeszcze w innych okolicznościach. Taką sytuacją jest zbycie wierzytelności przez wierzyciela pierwotnego. W tej sytuacji, wierzyciel pierwotny usuwa z KRD dane osoby zadłużonej w terminie do 14 dni po poinformowaniu Biura przez wierzyciela o zaistniałym fakcie. - Istnieje wyjątek od tej reguły, jeżeli nabywca wierzytelności, np. firma windykacyjna, przed upływem wskazanego wyżej terminu, zwróci się do KRD o dokonanie aktualizacji informacji na temat danych wierzyciela. W takich okolicznościach informacja o dłużniku pozostanie w bazie Biura. Wraz z momentem uzyskania informacji o zbyciu długu, osoba zadłużona powinna skontaktować się z jego nabywcą - "nowym" wierzycielem i z nim negocjować spłatę zaległego długu. Dzięki podjęciu takich kroków, dane dłużnika zostaną usunięte z KRD - radzi Piotr Badowski, PZZW.

Powrót Przeczytaj cały artykuł
banki