kredyty hipoteczne

06.09.2016 16:21

Ostateczny cios dla dolara, podwyżka we wrześniu nierealna

Dzisiejszy odczyt ISM miał wielkie szanse, aby ostatecznie rozstrzygnąć losy wrześniowej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Wiele wskazuje na to, że tak się właśnie stało. Produkcja przemysłowa w Stanach Zjednoczonych spada regularnie od dwóch lat, ale odpowiada za około 15% PKB, dlatego FED jest w stanie przeżyć słabe odczyty indeksu PMI dla produkcji. Inaczej wygląda sprawa w przypadku indeksu usługowego.

Sektor usług odpowiada aż za 80% PKB Stanów Zjednoczonych. Jeśli doszłoby do spowolnienia w usługach, to gospodarka USA może nie uchronić się przed recesją. Właśnie dlatego dzisiejszy odczyt indeksu ISM dla usług był tak ważny. Analitycy oczekiwali odczytu na poziomie 55 punktów, ale pojawiały się głosy, że konsensus jest nieco zbyt optymistyczny. Rozczarowanie było jednak spore, ponieważ indeks spadł do poziomu 51,4 pkt. To najniższy poziom od początku 2010 roku! To kolejny poważny sygnał ostrzegawczy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Tego sygnału na pewno nie zlekceważy także FED - szanse na podwyżkę stóp procentowych we wrześniu są w tej chwili minimalne.

Rynkowa reakcja jest natychmiastowa - kurs EURUSD wrócił powyżej poziomu 1,12; a my za dolara zapłacimy już poniżej 3,87 złotego. Amerykańska waluta traci mocno na szerokim rynku. Co będzie dalej? Dolara czeka większa korekta, która może potrwać nawet kilka tygodni. Jeśli spiszemy na straty wrześniowe posiedzenie, to kolejne czeka nas dopiero w listopadzie, a kolejne posiedzenie z konferencją dopiero w grudniu. Dopiero przed grudniowym posiedzeniem oczekiwania na podwyżki będą budowane ponownie, więc możliwa korekta dolara powinna być kolejną okazją do kupna amerykańskiej waluty. Niewykluczone, że kurs USDPLN ponownie spadnie poniżej 3,80 by pod koniec roku wrócić w okolice 4,00.

Autor: Mateusz Adamkiewicz, analityk rynków finansowych HFT Brokers

banki