kredyty hipoteczne

19.10.2016 13:35

Rewolucja na rynku ubezpieczeń

Eksperci od dłuższego czasu dyskutują na temat konieczności zmian w branży ubezpieczeniowej, które przeniosą ją w końcu w XXI wiek. Pomysł na to znaleźli twórcy startupu Kundi. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom szczególnie młodszego pokolenia, tworzą aplikację mobilną pozwalającą szybko i sprawnie kupić ubezpieczenie. To co wyróżnia Kundi na tle tradycyjnej oferty ubezpieczeniowej, to możliwość uzyskania zwrotu części wpłaconej składki - nawet do 50 proc.

Dotarliśmy do momentu, w którym samodzielnymi konsumentami usług stają się Millenialsi i osoby młodsze. Zauważyły to także towarzystwa ubezpieczeniowe, które zaczynają urozmaicać swoją ofertę, aby jak najlepiej dopasować ją do tej grupy społecznej. Niektórzy poszli o krok dalej - dokładnie przeanalizowali potrzeby osób młodych i stworzyli aplikację mobilną z myślą głównie o nich.

W grupie raźniej

Kundi wykorzystuje podejście zwane ekonomią współpracy (collaborative economy) - użytkownicy współpracują w grupach celu uzyskania wspólnych korzyści. Aplikacja służy do ubezpieczania przedmiotów codziennego użytku, takich jak laptop, telefon, rower, AGD/RTV, okulary itp. w modelu społecznościowym (peer-to-peer).

- Stosując podejście społecznościowe i collaborative economy wracamy do korzeni mechanizmu ubezpieczeń - tłumaczy Wojciech Kamiński, współtwórca Kundi, szef technologii Grupy ANG - Chcemy, żeby ubezpieczenia były uczciwe, proste, tańsze i spełniające oczekiwania klientów. Średnio 48 proc. osób chce ubezpieczyć jakiś przedmiot, 75 proc. oczekuje jednak niższej ceny, a 61 proc. większej mobilności. Kundi jest odpowiedzią na wszystkie te potrzeby.

Jak to działa?

Po zainstalowaniu aplikacji, należy wybierać przedmiot, który chcemy ubezpieczyć, zrobić mu zdjęcie i oszacować jego wartość. Następny krok to dołączenie do istniejącej już grupy lub utworzenie własnej. Można do niej zaprosić rodzinę, przyjaciół, znajomych. Proces ubezpieczania jest niezależny dla wszystkich członków grupy. To znaczy, że każdy ma inną składkę ubezpieczeniową (zależną od typu przedmiotu i jego wartości). Każdy może przystąpić do grupy i kupić ubezpieczenie w dowolnym momencie.

Premiowana bezszkodowość

Wygoda to jednak nie jedyna zaleta tego produktu. Po zakończeniu okresu ubezpieczenia, grupa może otrzymać zwrot (cashback) nawet do 50 proc. składki. To ile otrzyma, zależy od szkodowości w grupie. Im mniej szkód w grupie, tym większy cashback.

- Każdą składkę dzielimy na dwie części: jedna część trafia do towarzystwa ubezpieczeniowego - jak normalne ubezpieczenie, a druga do tzw. "puli grupy". To z tej części możliwy jest zwrot. Jeżeli jednak pojawią się szkody i konieczność wypłaty odszkodowania, to w pierwszej kolejności wykorzystujemy właśnie tę pulę, a co za tym idzie - ilość pieniędzy możliwych do zwrotu maleje. Grupa odpowiada solidarnie - jedna osoba ma szkodę, część cashbacku tracą wszyscy jej członkowie. Szacujemy jednak, że ponad 70 proc. klientów otrzyma zwrot. - wyjaśnia Wojciech Kamiński.

Jeżeli w puli nie wystarczy pieniędzy na pokrycie szkody i wypłatę odszkodowań, wtedy wykorzystywane są mechanizmy standardowego ubezpieczenia. W najgorszym wypadku grupa zapłaci tyle, ile dzisiaj u tradycyjnego ubezpieczyciela, a w najlepszym nawet o 50% mniej.

Z najnowszego badania KPMG wynika, że 61% Polaków woli kupić ubezpieczenie przez aplikację mobilną, nawet jeżeli jego koszt będzie większy. To sygnał, że właśnie wkraczamy w okres rozwoju sektora InsurTech, czyli połączenia nowych technologii i ubezpieczeń. Zyskają tylko ci, którzy szybko zareagują na zmieniające się potrzeby konsumentów.

Projekt Kundi doceniono już podczas konkursu dla startupów Seedstars World Warsaw 2016, w którym zajął pierwsze miejsce i będzie reprezentował Polskę na regionalnej konferencji w Kazachstanie oraz podczas finałów konkursu w Szwajcarii. Twórcy projektu zostali także laureatami konkursu na najlepszy startup w ubezpieczeniach, w którym nagrodą była prezentacja aplikacji podczas Wielkiej Gali Liderów Świata Bankowości i Ubezpieczeń.

Kinga Chodacka
Brandscope

banki