kredyty hipoteczne

01.04.2019 10:53

Triki finansowe, których warto nauczyć nastoletnie dziecko

Rodzice zwykle tłumaczą dzieciom do czego służą pieniądze i skąd się one biorą. Expander podpowiada, że gdy jest ono już trochę starsze, to warto rozszerzyć jego wiedzę o kilka trików finansowych. Wybraliśmy takie, które pozwolą zyskać lub uniknąć straty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jeden bank to za mało

W obecnych czasach korzystanie z usług tylko jednego banku jest bardzo kosztownym błędem. Banki wciąż przygotowują bowiem promocje dla nowych klientów. Oferują im kilkaset złotych za otwarcie konta, czy zdecydowanie wyższe oprocentowanie na lokacie. Oczywiście ciągłe zmienianie banku może być kłopotliwe, ale na szczęcie w dzisiejszych czasach wiele rzeczy można załatwić przez internet. Kilka kliknięć wystarczy do otwarcia lokaty w nowym banku. Gdy jej okres się skończy, pieniądze wrócą na wskazane przez nas konto. Wtedy ponownie szukamy promocyjnej lokaty i tak w kółko.

W krótkim okresie takie postępowanie może wydawać się niezbyt opłacalne. Dla przykładu jeśli wpłacimy 5 000 zł na 3 miesiące, to różnica w odsetkach między lokatą z oprocentowaniem 0,5%, a 2,5% wyniesie 20 zł. Jeśli jednak będziemy odkładać co roku po 5 000 zł, to po 30 latach takich różnic w oprocentowaniu, korzyść z przenoszenia pieniędzy między bankami wzrośnie do 48 000 zł.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku kredytów. Tu kluczowe jest, aby zawsze porównywać oferty w wielu bankach. Nie porównując ryzykujemy, że koszt kredytu będzie zdecydowanie wyższy niż w innych bankach. W przypadku kredytu gotówkowego na kwotę 20 000 zł na 4 lata łączny koszt w poszczególnych bankach wynosi od 3 000 zł do 12 000 zł. Mając pecha można więc przepłacić o 9 000 zł. W przypadku kredytów hipotecznych taka różnica jest jeszcze wyższa. Przy kwocie 300 000 zł i okresie spłaty 25 lat, różnica w koszcie w poszczególnych bankach to aż 76 000 zł. Przywiązanie do jednego banku może więc okazać się bardzo kosztowne.

Dbaj o bezpieczeństwo swoich danych

Dzieciom warto przekazać również pewne zasady bezpieczeństwa. Kiedyś uczono nas, że najlepiej nie pokazywać, że mamy przy sobie dużą kwotę w gotówce. Czasy się jednak zmieniają. Obecnie za droższe zakupy płacimy kartą lub przelewem. Dziś kluczowe jest więc odpowiednie zabezpieczenie danych, które mogą umożliwić przestępcom kradzież naszych pieniędzy z konta lub kradzież naszej tożsamości. Dlatego warto edukować dziecko w temacie ochrony danych osobowych, loginów, haseł, numerów PIN, a także tego jak uniknąć zawirusowania komputera czy smartfona.

Przestępcy wykorzystują wiele różnych metod. Wysyłają nam np. wirusy podszywając się pod różnego rodzaju firmy i instytucje np. bank, firmę kurierską czy nawet urząd podatkowy. Lepiej nie otwierać załączników do maila, o ile nie mamy pewności, że pochodzi on z zaufanego źródła. Ukryty w nim wirus może podejrzeć nasze hasła do bankowości. Nie należy też klikać w linki w mailu, ani instalować niesprawdzonych aplikacji w telefonie czy komputerze.

Kolejna ważna rzecz, to dokładne czytanie treści smsa zawierającego hasło jednorazowe, którym zatwierdzamy jakąś operację bankową. Gdy przestępcy w jakiś sposób zdobędą nasz login i hasło do bankowości, to żeby nas okraść potrzebują jeszcze hasła jednorazowego. Wtedy zwykle podszywają się pod bank i np. informują, że dostęp do konta został zablokowany i żeby go odblokować trzeba podać hasło sms. W treści smsa, będzie jednak napisane, że w rzeczywistości potwierdzamy wykonanie przelewu lub dodanie zaufanego odbiorcy przelewu, a nie odblokowujemy dostęp. Dlatego dokładne czytanie smsów od banku jest tak ważne.

Nie przestrzegając powyższych zasad ryzykujemy utratę nawet wszystkich oszczędności zgromadzonych w banku. Jeśli mamy w nim kredyt np. w rachunku, czy na karcie kredytowej, to przestępcy mogą wypłacić nie tylko nasze pieniądze, ale również te z kredytu.

Kolejne zagrożenie, to kradzież tożsamości. Jeśli przestępcy poznają nasze dane, to mogą wyprodukować fałszywy dowód osobisty i na nasze dane zaciągnąć kredyt lub wyłudzić jakiś towar np. drogi smartfon od firmy telekomunikacyjnej. Dlatego lepiej nie zostawiać swojego dowodu w różnego rodzaju wypożyczalniach, czy też nie wysyłać nikomu skanu dowodu mailem. Jeśli natomiast dowód zgubimy lub zostanie nam skradziony, to należy to zgłosić nie tylko na policji czy w urzędzie, ale również w banku. Wtedy jego seria i numer trafi do specjalnej międzybankowej bazy danych. Jeśli ktoś będzie chciał na taki dowód zaciągnąć kredyt, to bank będzie wiedział, że ma do czynienia z oszustem.

Warto się zabezpieczyć

Młodzi nierzadko mają bardzo optymistyczne podejście do życia. Wierzą, że wszystko pójdzie zgodnie z ich planem. Taki optymizm ma wiele zalet. Wiara we własne możliwości zdecydowanie podnosi szansę na sukces. W życiu czasami zdarzają się jednak rzeczy mało prawdopodobne, czy takie które trudno jest przewidzieć. Dlatego warto się przed nimi zabezpieczyć. Dla przykładu przed zagranicznym wyjazdem warto wykupić ubezpieczenie zdrowotne. Jeśli podróż odbywa się do kraju UE, to dodatkowo warto też zabrać ze sobą bezpłatną kartę EKUZ. Jeśli coś nam się stanie, to koszty leczenia, transportu medycznego czy akcji ratowniczej (np. w górach) mogą wynieść kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkaset tysięcy złotych. Koszt ubezpieczenia to natomiast kilkadziesiąt złotych.

Gdy nasze dziecko będzie wchodzić w dorosłość i kupować swoje pierwsze mieszkanie z pomocą kredytu hipotecznego, to warto uświadomić mu, że w ciągu 20-30 lat spłaty mogą wydarzyć się różne rzeczy. Dla przykładu przez kilka miesięcy może pozostawać bez pracy, może ulec wypadkowi lub poważnie zachorować. Mimo takich sytuacji bank będzie oczekiwał spłaty rat. Dlatego zadłużając się na dużą kwotę warto zacząć gromadzić oszczędności na czarną godzinę. Zanim jednak taka poduszka finansowa urośnie do odpowiedniego poziomu minie kilka lat. Dlatego najlepiej od razu wykupić odpowiednie ubezpieczenie. W młodym wieku ryzyko śmierci czy poważnej choroby jest niewielkie, więc takie ubezpieczenie jest tanie. Jeśli jednak coś złego się wydarzy, to można liczyć nawet na kilkaset tysięcy odszkodowania, które pomoże w opłaceniu leczenia i rat kredytu. Zdecydowanie łatwiej z optymizmem patrzeć w przyszłości, jeśli mamy zabezpieczenie na wypadek trudnych sytuacji.

Jarosław Sadowski
Główny analityk Expander Advisors

Powrót Przeczytaj cały artykuł
banki