kredyty hipoteczne

11.08.2016 11:28

Trudno sobie wyobrazić od czego możesz się ubezpieczyć

Towarzystwa ubezpieczeniowe dokładają starań, aby sprostać potrzebom klientów. Od niedawna nowością na polskim rynku jest ubezpieczenie domu i mieszkania od wszystkich ryzyk. Gwarantuje pełną ochronę, także od szkód spowodowanych przez niecodzienne i najmniej przewidywalne zdarzenia.

Wczoraj i dziś

Jeszcze do niedawna zanim klient podpisał polisę musiał dokładnie określić nie tylko przedmiot ubezpieczenia (mury domu czy mieszkania, jego wyposażenie), ale także ryzyka, przed którymi chciał mieć ochronę. Najczęściej były to: kradzież z włamaniem, pożar, powódź, huragan itp. Oczywiście można było kupić polisę na wypadek mniej typowych szkód, jednak trzeba było je opisać w umowie. Jeśli nie zostały właściwie ujęte, klient nie mógł liczyć na odszkodowanie.

Tymczasem rzeczywistość potrafi przekraczać wszelkie wyobrażenia. Rzadko można przewidzieć wszystkie zagrożenia skutkujące stratami. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się ubezpieczenia w formule all risk, czyli od wszystkich ryzyk. To stosunkowo nowa oferta, stworzona przez towarzystwa ubezpieczeniowe z myślą o tych, którzy chcieliby ubezpieczyć się par excellance "na wszelki wypadek", także od tych zdarzeń, które ciężko sobie wyobrazić.

- Standardowa polisa chroni na wypadek 18 ryzyk - mówi Anna Dyga, kierownik zespołu ubezpieczeń majątkowych klienta indywidualnego w PZU. - To dość duży obszar potencjalnych zagrożeń, jednak nie wyczerpuje on wszystkich możliwych przyczyn poniesienia szkód w domu czy mieszkaniu. Dlatego w ubezpieczeniu all risk rozszerzyliśmy ochronę na przypadki, o których nawet nie jesteśmy w stanie pomyśleć.

Wszystko się może zdarzyć…

Oprócz tradycyjnych i dość powszechnych przyczyn szkód w domu zdarzają się różne wypadki, z pozoru absurdalne. Trudno standardowo ubezpieczyć się na wypadek zagnieżdżenia się kuny, która może zniszczyć ocieplenie dachu, czy wtargnięcia dzika, który zniszczy ogrodzenie. Takich sytuacji klienci PZU znają tysiące. Z kategorii fauna można dodać dzięcioła, który wydziobał dziuplę w fasadzie domu. Albo bociana, który dziobem porysował okna i drzwi, czy sarnę, która wpadła przez balkon do salonu i uszkodziła meble. Równie ciekawie przedstawia się kategoria ludzie. Oto jednemu z klientów PZU drzwi do mieszkania wyłamali strażacy, bo? pomylili się i weszli nie do tego lokalu, do którego powinni. W innym wypadku sąsiad, który robił u siebie remont, niechcący uszkodził instalację wodną w mieszkaniu klienta PZU i doszło do zalania. Wreszcie ekipa, która zajmowała się przeprowadzką uszkodziła w domu ściany i fortepian. Takich historii można by przytoczyć tysiące.

- Uznaliśmy, że łatwiej będzie napisać w warunkach ubezpieczenia, przed czym ubezpieczenie nie chroni - dodaje Anna Dyga z PZU. - To tak zwane wyłączenia odpowiedzialności. Są to m.in. szkody powstałe w następstwie naturalnego zużycia przedmiotów, przypadkowego stłuczenia czy spowodowane przez zwierzęta domowe.

Takie ubezpieczenie jest wygodniejszym i prostszym rozwiązaniem. - Jest ono tylko nieznacznie droższe od tradycyjnego. Kosztuje już od 159 zł za rok. Cena zależy jednak przede wszystkim od tego, co chcemy ubezpieczyć i na jaką wartość - dodaje Anna Dyga.

Dodatkowo można dokupić ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, następstw nieszczęśliwych wypadków czy ochrony prawnej. Dzięki takiemu pakietowi będziemy mieli pewność, że jesteśmy solidnie chronionymi.

banki